Obalamy mity i argumenty przekazane na spotkaniu konsultacyjnym 25.05.2010 r.

0

Opublikował | Znajduje się w Spotkania z władzami | Dnia 02-06-2010

Tagi: , , ,

Nie chcemy spalarni!

WIEDEŃ – Spalarnia jak dzieło sztuki „Najsłynniejszą spalarnią śmieci jest ta, stojąca w centrum Wiednia. Wszystko za sprawą jej awangardowego wyglądu, autorstwa Friedenseicha Hundertwassera. Związany z „zielonymi” architekt był przeciwnikiem takich instalacji i gdy w roku 1987 stojąca w wiedeńskiej dzielnicy Spittelau spalarnia spłonęła był jednym z tych, którzy powiedzieli stanowcze „nie” planom jej odbudowy. Władzom Wiednia udało się nie tylko przekonać artystę, iż nowy zakład po zastosowaniu najnowszych technologii do neutralizowania dioksyn będzie nieszkodliwy dla środowiska, ale i skłonić do współpracy przy tej inwestycji. W efekcie fasada spalarni przyozdobiona jest kolorową mozaiką, wylot komina skrywa pozłacana kula, a na dachu leży olbrzymia „czapka” – „podpis” Hundertwassera.” Agnieszka Widera –DZIENNIK ZACHODNI

  • O zastosowaniu technologii spalarni wiedeńskiej nie mamy co marzyć, pokazały to już pierwsze projekty spalarni bydgoskiej. Tamtejsza społeczność była oprowadzana po niemieckich spalarniach, gdzie choćby sam komin spalarni miał 170 m wysokości, a w bydgoskim projekcie uwzględniono wysokość komina na 40 m.
  • Ponadto władze Wiednia, aby pokazać mieszkańcom, iż spalarnia nie szkodzi, zamieszkały w jej obrębie. Pytamy, czy władze Rudy Śląskiej uczynią to samo?
  • Od ponad 5 lat w unii europejskiej nie buduje się spalarni w centrum miast, a zdecydowanie w odległości min. 10 km od gospodarstw domowych. Dlaczego? Bowiem poza samą ich szkodliwością powstają inne zagrożenia, jak pożary, które miały miejsce choćby w zeszłym roku w Spalarni Iserlohn koło Dortmundu, 27.01.2009  i TERMIZO w czeskim Libercu w dniu 18.04.2009r. 

„W Warszawie, gdzie działa jedyna polska spalarnia, 7 lat trwały protesty, a teraz nikt z mieszkańców już nie pamięta, że taki zakład tam pracuje – tłumaczył prof. Janusz Mikuła z Politechniki Krakowskiej.”

  • W Warszawie na dzień dzisiejszy przy spalarni w okolicznym lasku znajduje się już  wysypisko śmieci, które się nie mieszczą do magazynie spalarni;
  • Miasto Warszawa dokładało do spalarni 12 mln złotych rocznie, a w 2009 r., tylko 6 mln;

Spalarnia będzie zakładem odzysku energii

  • Aby można uznać spalarnie za zakład odzysku energii musi ona osiągnąć efektywność energetyczną na poziomie 65%. Jeżeli nie osiągnie tej wysokości, zgodnie z dyrektywą o odpadach od 2020 roku jest wysokie prawdopodobieństwo, że spalarnia nie będzie mogła funkcjonować, a co za tym idzie nie uzyska wpływów z tzw. zielonej energii, czyli zapewne części planowanych przychodów.

Spalarnia jest bezpieczna dla środowiska

  • Wg. raportu środowiskowego nt. planowanej modernizacji warszawskiej spalarni,  będzie ona  emitować 164 g rocznie dioksyn i furanów – czyli 1000 razy więcej niż dopuszcza dyrektywa 2000/76/EU dla spalarni (taka wielkość widnieje na str. 186 raportu Warszawskiej spalarni!!). 164 g – Jest to wielkość zdolna do zabicia 23 tys. małp (danych o wielkości dawki śmiertelnej dla ludzi z oczywistych względów nauka nie zna).

 Pozostałe odpady: popiół, pył, żużel, zostaną związane w bezpieczny ekologicznie beton, co umożliwi jego dalsze gospodarcze wykorzystanie.

  • Warszawska spalarnia jedyna w Polsce funkcjonuje od 10 lat i do dnia dzisiejszego miasto nie informuje w jaki to cudowny sposób żużle i popioły są gospodarczo wykorzystywane (czy to jak na spotkaniu zapewniano pod budowę dróg czy też w przemyśle budowlanym!

Komentarze są wyłączone.