Nasza pierwsza akcja w terenie

2

Opublikował | Znajduje się w Jak działamy | Dnia 21-06-2010

Tagi: , , ,

W dniu 19.06.2010 r. w godzinach 14.00 – 21.00 w Rudzie Śląskiej przy  kościele pw. Św. Piusa X odbył się „Festyn Dzielnicowo – Parafialny”. Jej głównymi organizatorami byli ks. Proboszcz Krzysztof Sitek oraz Prezydent Miasta Rudy Śląskiej pan Andrzej Stania.

[A czytałeś już: Nieudane inwestycje w Rudzie Śląskiej ?]

W związku z tym ustaliliśmy, iż jest to świetna okazja do zapytania mieszkańców naszej dzielnicy oraz przybyłych na festyn gości czy są za lub przeciw budowie w Rudzie Śląskiej przy ul. Szyb Walenty spalarni śmieci.

Poprosiliśmy więc ks. proboszcza  o pozwolenie na ustawienie na placu kościelnym stoliczka informacyjnego przy którym chcieliśmy w imieniu mieszkańców Rudy Śląskiej i Zabrza zbierać podpisy od osób będących przeciwnikami lokalizacji spalarni śmieci – nie otrzymaliśmy takowej. Ksiądz proboszcz stwierdził, że była by to agitacja polityczna i prosił abyśmy go nie stawiali w takowej sytuacji bo to dzięki Prezydentowi Miasta ma zapewnioną estradę na festyn  i wyremontowany chodnik prowadzący do kościoła. Tłumaczenia, iż nie jest to kampania polityczna lecz społeczna i naszym celem jest zebranie podpisów od mieszkańców którzy nie chcą spalarni pod swoimi oknami nie dochodziła do ks. proboszcza. Nie wiemy dlaczego. Możemy się tylko domyśleć, że nasz pobyt na placu kościelnym mógłby nie podobać się włodarzom naszego miasta  i wtedy to skończyła by się współpraca z proboszczem. Jesteśmy tą sytuacją bardzo zniesmaczeni pamiętając niedalekie czasy w których kościół stojąc za ludźmi był prześladowany przez władze państwowe, księża byli inwigilowani, katowani i mordowani. Dziś dobrowolnie wchodzą w „układy” za budowę kawałka chodnika i wypożyczenie estrady. Może ktoś pomyśli iż są to mocne słowa ale jak inaczej idzie zrozumieć takie zachowanie.

Mimo wszystko nie zrażeni tymi przeciwnościami udaliśmy się w rejon kościoła gdzie w jego okolicy zbieraliśmy podpisy osób sprzeciwiających się planowanej lokalizacji spalarni śmieci.

Musimy przyznać, że zdecydowana większość mieszkańców nie wiedziała nic o planach budowy tej spalarni. Fakt ten jest zastanawiający i budzi skojarzenia, że włodarzom  zależy na tym aby zwykły przysłowiowy Kowalski nie dowiedział się o tej budowie, bo może się na nią nie zgodzić. I to myślenie jest bardzo słuszne, ponieważ tylko nieliczni a nie było ich nawet 1%  tych z którymi rozmawialiśmy byli zdecydowani poprzeć budowę. Pozostali z chęcią podpisywali się pod petycją wyrażając swój stanowczy sprzeciw wobec tej lokalizacji oraz byli oburzeni brakiem jakichkolwiek informacji ze strony miasta.

W kilka godzin trzy energiczne wolontariuszki zebrały ponad 500 podpisów.

Dziękujemy wszystkim którym nie jest obojętna nasza przyszłość oraz tym którzy sami od siebie zaproponowali nam wsparcie w naszych działaniach.

Prosimy wszystkich zainteresowanych którzy chcieliby włączyć się do naszych starań o zmianę lokalizacji tej inwestycji o kontakt ponieważ widzimy potrzebę uczestnictwa w podobnych imprezach oraz konieczność dotarcia do naszych mieszkańców i powiadomienia ich o planach budowy spalarni.

Komentarze 2 komentarze

Szanowny Panie redaktorze tego artykułu. Nie ma pan zielonego pojęcia o działaniu takiej spalarni, a już pan feruje wyroki i podburza mieszkańców. Niech pan najpierw zapozna się ze szczegółami skoro pan taki światły i obyty w internecie jak mniemam.

Szanowny Panie Marku.
Artykuł pod którym zamieścił Pan swój komentarz nie odnosi się do budowy i technologi stosowanych w spalarniach odpadów. Artykuł przedstawia sytuacje która nas zbulwersowała i nie jest zmyślona. Co do podburzania społeczeństwa to jestem pewien, że osoby które podpisały się pod petycją zrobiły to świadomie i co najważniejsze dobrowolnie. Chciałbym jednak zwrócić uwagę, ze dziś żyjemy już w państwie demokratycznym i każdy ma prawo mieć swoje zdanie. Są też tacy którzy nie chcą żyć w tak bliskim sąsiedztwie spalarni i ich wolę też trzeba uszanować.
Pozdrawiam