Od ponad miesiąca trwa sonda na łamach portalu RudaŚląska.com.pl dotycząca budowy spalarni śmieci w Rudzie Śląskiej. Wcześniej nie publikowaliśmy informacji o tym, aby nie wpływać na wyniki tej sondy. Od dłuższego czasu jednak wynik się ustabilizował. Dlatego dzisiaj postanowiliśmy pokazać wam jak się ma sprawa “naszej” spalarni wśród opinii publicznej.
Dzisiaj ukazał się artykuł w Dzienniku Zachodnim informujący, że Górnośląski Związek Metropolitalny nie zdąży w kolejnym już trzecim terminie złożyć kompletnej dokumentacji dla spalarni śmieci, która miałaby powstać w Rudzie Śląskiej.
Prawie sześćset milionów złotych – taką kwotę odrzucają miasta aglomeracji górnośląskiej. Odłożone na budowę spalarni w Rudzie Śląskiej unijne pieniądze wrócą do kasy resortu rozwoju regionalnego, by skorzystali z nich samorządowcy z drugiego końca Polski.
Gdy rok temu alarmowaliśmy o możliwości takiego scenariusza, przedstawiciele Górnośląskiego Związku Metropolitalnego (który pilotuje budowę spalarni) przekonywali, że uprawiamy czarnowidztwo. Teraz okazuje się, że mieliśmy rację. Do 30 października GZM ma dostarczyć decyzję środowiskową inwestycji na biurko szefowej Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. To właśnie ta instytucja ocenia projekt pod względem formalnym. Latem dała mu “zielone światło”, ale pod warunkiem, że do końca października Związek uzupełni brakującą dokumentację. Dziś prezes Funduszu Gabriela Lenartowicz mówi wprost:
- Spełnienie tego terminu jest niewykonalne. Powiadomiliśmy już o tym Ministerstwo Środowiska – wyjaśnia Lenartowicz.
Chciałam podziękować wszystkim, którzy do dnia dzisiejszego zaangażowali się w działania przeciwko spalarni. Zebraliśmy wspólnie ponad półtora tysiąca podpisów i zbieramy nadal.
Aby nasze działania odniosły sukces, postanowiłam wziąć udział w wyborach samorządowych.
Uważam, że należy pokazać naszym władzom, jak i kandydatom na radnych, że spalarnia śmieci wpłynie negatywnie na wszystkich mieszkańców Rudy Śląskiej, a kampania wyborcza jest idealnym czasem na poruszanie trudnych tematów.
W dniach 18-20 październik odbędzie się wyjazd do spalarni śmieci MVA Pfaffenau w Wiedniu organizaowany przez Górnośląski Związek Metropolitalny. W trzydniowej wycieczce weźmie udział 45 osób, a w punktach programu są m.in. Zwiedzanie spalarni śmieci (około 2 godziny), przejazd autokarem do centrum Wiednia, przejazd wzdłuż głównej arterii miasta – Ringu, przy której zlokalizowane są najważniejsze zabytki, m.in: Opera, Hofburg, Parlament, Ratusz, Kościół Wotywny, spacer po zabytkowym centrum połączony z czasem wolnym.
Należy dodać, iż organizatorzy zadbali o wycieczkowiczów – zakwaterowanie w czterogwiazdkowym hotelu Arnia, przejazd autokarem klasy VIP (WC, telewizor oraz lotnicze fotele).
Z uwagi na fakt, iż spalarnia w Wiedniu jest zupełnie inna od tej planowanej w Rudzie Śląskiej, systemy gospodarki odpadami w obu miastach nie mają ze sobą wiele wspólnego, a wyjazd mieszkańców Rudy Śląskiej ma jedynie cel propagandowy, dlatego Rudzianie Razem postanowili nie uczestniczyć w tym wyjeździe. W dniu 20 września 2010 r. wystosowaliśmy poniższe pismo:
Poniżej umieszczam niektóre z e-maili jakie codziennie dostajemy od mieszkańców Naszego miasta jak i Zabrza. Myślę, iż wszystkie w większym lub mniejszym stopniu pokazują jak mieszkańcy odbierają decyzję o budowie spalarni podjętą przez Władze naszego Miasta.
Jestem mieszkanką Rudy Śląskiej od urodzenia. Mieszkam przy ulicy 1 Maja zaledwie 10 metrów od drogi .Obecnie hałas przejeżdżających samochodów jest nie do zniesienia-a po wybudowaniu Spalarni? nie wyobrażam sobie dalszej egzystencji-smród insekty i tysiące śmieciarek z których kapią resztki na jezdnie czy miasto przewidziało takie sytuacje przecież to istne zagrożenie epidemiologiczne czy miasto także dostanie środki pieniężne na odkażanie i dezynfekcję z UNII EUROPEJSKIEJ ?????? ha ha ha chyba nie ,bo tylko sie liczy DOTACJA Z UNII . Wniosek nasuwa się sam nie mamy grosza przy duszy ,a chcemy coś budowac toż to chyba istna głupota!!!! . .Może teraz zrobiła się bardziej gorąca atmosfera bo mieszkańcy dowiezieli się o planach budowy i nie chcą spalarni tak jak ja. Dlaczego władni naszego miasta nie zadziałali fer chociażby informując w mediach o referendum? czego sie bali ? że ludzie tacy jak ja nie bedą za?Mydlą nam oczęta o energii i cieple nie wierzę o niższych kosztach tychże usług względem nas mieszkańców .Jakoś opłaty czynszowe za mieszkania komunalne nie maleją wręcz przeciwnie ciągle rosną -mamy czynsze jedne z większych w kraju . Wracając do spalarni w takim razie dlaczego Ruda Slaska , a nie Dąbrowa Górnicza ?
W dniu 31 sierpnia b.r., w Urzędzie Miasta Ruda Śląska odbyła się debata poświęcona spalarni śmieci, którą Władze Miasta oraz Górnośląski Związek Metropolitalny planują wybudować w naszym mieście.
W debacie wzięli udział:
Anna Łukaszczyk – przedstawiciel mieszkańców przeciwnych budowie spalarni
Tomasz Wolny – Prezes Stowarzyszenia Technologii Ekologicznych Silesia
Zbigniew Domżalski – Radny
Henryk Piórkowski – Radny
Paweł Wieczorek – Prezes Metropolitalnego Przedsiębiorstwa Eko-Energetycznego
Andrzej Stania – Prezydent Miasta Ruda Śląska, Przewodniczący Górnośląskiego Związku Metropolitalnego oraz Członek Rady Nadzorczej Metropolitalnego Przedsiębiorstwa Eko-Energetycznego
Sala posiedzeń Rady Miasta, gdzie odbyła się debata, szczelnie wypełniona została mieszkańcami zainteresowanymi tematem spalarni.
Gdyby przyjąć, że kilkadziesiąt osób, które wczoraj przyszły do sali sesyjnej rudzkiego magistratu stanowią reprezentatywną próbkę społeczności tego miasta, to wniosek mógłby być tylko jeden: rudzianie nie chcą u siebie spalarni śmieci. W podsumowującym debatę między zwolennikami a przeciwnikami tego pomysłu głosowaniu zaledwie dziewięć osób dało swą zgodę na przeprowadzenie inwestycji. Przeciwnego zdania było 26 widzów.
Wniosek GZM dot. Rudy Śląskiej został pozytywnie rozpatrzony, co zapewne zawdzięczamy prezes WOŚiGW Gabrieli Lenartowicz oraz całemu lobby spalarniowemu. Jest to jednak pierwszy z najłatwiejszych etapów na drodze do uzyskania z Unii Europejskiej dofinansowania spalarni w Rudzie Śląskiej.
Żeby te pieniądze dostać, wniosek musi jeszcze zostać pozytywnie rozpatrzony przez Ministerstwo Środowiska, Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, unijny program wsparcia dla projektów w regionach europejskich “Jaspers” oraz Komisję Europejską.
A już na dzień dzisiejszy znamy opinię ekspertów „Jaspers”*.
Podsumowując debatę, w której uczestniczyłam, jest mi stanowczo przykro, że taki niski poziom merytoryczny zaprezentowała Pani Gabriela Lenartowicz z WOŚiGW.
Liczyłam, iż dowiem się od Prezez WOŚiGW w jaki sposób zagospodarować fundusze z Unii Europejskiej dla miasta Ruda Śląska, w przypadku gdy nie otrzymamy ich na projekt spalarni.
Sama pani Prezes dobrze zdaje sobie sprawę, że Ruda Śląska ma nikłe szanse, na uzyskanie tych funduszy, a jeżeli projekt przejdzie kolejny etap, tylko pogrąży Rudę Śląską i stracimy możliwość wykorzystania środków pieniężnych z Unii Europejskiej na inne metody zagospodarowania odpadów!
W Dąbrowie Górniczej nie będzie Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów, który ma powstać na terenie miast wchodzących w skład Górnośląskiego Związku Metropolitalnego do 2015 r. Lokalizacja na terenie Miejskiego Zakładu Przetwarzania Odpadów Komunalnych Lipówka II przegrała z Rudą Śląską. To właśnie tam, przy ul. Szyb Walenty, będzie budowana spalarnia dla wszystkich miast regionu.